Dla naszej organizacji, Żydowskiego Stowarzyszenia Czulent, zaangażowanie w akcję „Zatrzymaj Faszyzm” jest decyzją oczywistą i głęboko zakorzenioną zarówno w historii, jak i w doświadczeniach współczesnych. Już sama nazwa kampanii w sposób naturalny zobowiązuje nas do działania. Jako mniejszość, której losy zostały tragicznie naznaczone przez ideologię faszystowską i nazistowską, wiemy, jakie konsekwencje niesie za sobą pozwolenie na normalizację uprzedzeń, radykalizacji i dehumanizującego języka. Nasza odpowiedzialność – moralna, historyczna i społeczna – polega na tym, by reagować zanim jest za późno.
Czulent od lat monitoruje antysemityzm w Polsce, prowadząc stałe badania, analizując rzeczywiste przypadki dyskryminacji i mowy nienawiści, a następnie publikując roczne raporty. Dzięki temu obserwujemy z bliska, jak zmienia się pejzaż społeczny, jakie granice przesuwają się w debacie publicznej i jak narasta radykalizacja języka, która jeszcze niedawno wydawała się nie do pomyślenia. Antysemicka mowa nienawiści, mity spiskowe oraz zaprzeczanie Holokaustowi – czyn zabroniony zgodnie z art. 55 ustawy o IPN – coraz częściej przenikają do głównego nurtu debaty, a nawet do kampanii wyborczych. To nie jest już margines. To jeden z najbardziej alarmujących symptomów erozji zasad demokratycznego współistnienia.
W naszych analizach kampanii wyborczych – parlamentarnych, europejskich i prezydenckich – wielokrotnie wykazaliśmy, że treści nienawistne są wykorzystywane instrumentalnie. Ugrupowania polityczne sięgają po nie jako narzędzie manipulacji opinią publiczną, mobilizacji elektoratu czy budowania swojej widoczności. Nienawiść staje się walutą polityczną. Jednocześnie wpisuje się ona w bieżące wydarzenia społeczne: pojawia się w kontekście migracji, polityki historycznej, debat o prawach kobiet, czy konfliktów międzynarodowych. Takie treści nie są neutralne – wpływają na nastroje społeczne, na poczucie bezpieczeństwa mniejszości, a w efekcie mogą przekładać się na decyzje wyborcze oraz kierunki polityk publicznych.
Niestety, nienawiść nie funkcjonuje w izolacji. Od lat obserwujemy, że uprzedzenia nakładają się na siebie i wzmacniają. Nasz raport za rok 2024 pokazuje, że aż 36,8% analizowanych spraw miało charakter dyskryminacji krzyżowej. Antysemityzm współwystępował z mizoginią, nienawiścią wobec osób LGBT+, uprzedzeniami wobec migrantów i innymi formami wykluczenia. W szczególnie niepokojący sposób widać to w przypadku kobiet aktywnych publicznie. To one stają się celem zmasowanych kampanii łączących antysemickie klisze z seksistowską przemocą symboliczną. W 2024 roku aż 22% wszystkich spraw, które odnotowaliśmy, zawierało wyraźny komponent seksistowski.
Wobec takiego krajobrazu społecznego i politycznego, wsparcie inicjatywy „Zatrzymaj Faszyzm” jest dla nas nie tylko naturalne, ale konieczne. Faszyzm, w swojej istocie, wyrasta z tych samych zjawisk, które opisujemy w naszych raportach: dehumanizacji, strachu, manipulacji, tworzenia wroga, a następnie uprawomocniania przemocy wobec niego. Kiedy te elementy pojawiają się w przestrzeni publicznej, mają tendencję do eskalacji. Dzisiejsze słowa stają się jutrzejszymi czynami. Historia tragicznie udowodniła, że ostrzegawcze sygnały lekceważone w zarodku mogą prowadzić do katastrofy.
Dlatego konsekwentnie apelujemy o społeczną reakcję. Zachęcamy do zgłaszania przestępstw motywowanych uprzedzeniami, mowy nienawiści oraz przypadków zaprzeczania Holokaustowi. Tylko dzięki rzetelnym i wiarygodnym zgłoszeniom możliwe jest tworzenie pełnego obrazu sytuacji. Bez danych – bez raportów, analiz, statystyk – władze centralne i lokalne, policja, prokuratura czy instytucje edukacyjne pozostają w dużej mierze ślepe na skalę problemu. Brak świadomości prowadzi do braku reakcji. A brak reakcji sprawia, że nienawiść zaczyna być traktowana jako coś zwyczajnego, a nawet akceptowalnego.
Naszym obowiązkiem – jako organizacji żydowskiej, jako organizacji praw człowieka, jako uczestników życia publicznego – jest przeciwdziałanie takim procesom. „Zatrzymaj Faszyzm” to kampania, która nie tylko alarmuje, ale daje ludziom narzędzia: wiedzę, świadomość, język, którym można opisać własne doświadczenia i sprzeciwić się nienawiści. Wspieramy tę akcję, ponieważ wierzymy, że społeczeństwo demokratyczne wymaga aktywnej postawy, odwagi cywilnej i solidarności. Zwycięstwo faszyzmu zaczyna się tam, gdzie milczymy wobec nienawiści. Jego klęska zaczyna się tam, gdzie ludzie decydują się reagować.
Wspieramy „Zatrzymaj Faszyzm”, bo widzimy, jak bardzo jest potrzebna. Widzimy, że faszystowski język, idee i symbole powracają – często w formach zakamuflowanych, emocjonalnie atrakcyjnych, podanych jako odpowiedź na lęki i frustracje społeczne. Wiemy, do czego prowadzi przyzwolenie na takie zjawiska. Dlatego działamy. Dla bezpieczeństwa społeczności żydowskiej. Dla bezpieczeństwa wszystkich mniejszości. Dla przyszłości polskiej demokracji.
I dlatego właśnie, jako Czulent, mówimy jasno: nie ma naszej zgody na faszyzm.
Zarząd Czulentu