Waldemar Bukalski
Stowarzyszenie Radomianie dla Demokracji.
Historia pokazała nam, że zło zaczyna się od słów.
Najpierw pojawia się mowa nienawiści, potem przychodzą czyny. Nawet drobne akty nietolerancji potrafią przerodzić się w regularne prześladowanie. Jeśli przymkniemy oko na pierwsze sygnały i pozwolimy, żeby nienawiść weszła do publicznej debaty, to prędzej czy później zbudujemy społeczeństwo oparte na wykluczeniu zamiast na tolerancji.
Największe zagrożenie to ciągłe podważanie godności człowieka i zasad państwa prawa. Faszyzm odbiera ludziom podmiotowość, nie znosi różnorodności, wolności słowa a pluralizm uważa za słabość, której trzeba się pozbyć.
Kiedy faszyzacja wygrywa, wolna debata po prostu znika. Zostaje tylko jedna, narzucona wszystkim narracja, którą dyktują samozwańczy „obrońcy narodu”. Sądy, media i inne instytucje zamieniają się w narzędzia do wymuszania posłuszeństwa. Faszyzm zawsze głosi, że siła i przemoc stoją wyżej niż konstytucja czy prawa mniejszości. Ignorowanie wyroków sądów, agresja wobec „innych” czy podżeganie do nienawiści nie są już przestępstwami, tylko „patriotyzmem”. Tak właśnie rodzi się anarchia, a potem – jeśli nie zareagujemy – tyrania w czystej postaci.
Musimy się temu przeciwstawić. To nie jest tylko walka o jakąś abstrakcyjną ideę. Tu chodzi o nasze bezpieczeństwo i prawa każdego z nas. Faszyzm nigdy nie zatrzymuje się na jednym wrogu — po jednej grupie zawsze znajdzie następną.
Właśnie dlatego musimy działać teraz i stawiać opór na każdym możliwym poziomie!